wtorek, 19 kwietnia 2011

III Regionalny Konkurs Pracy Psów Tropowców

- 10.04.2011 w Biłgoraju

Huba - dyplom I stopnia, 92 punkty, lokata 3/18

Beza - dyplom I stopnia, 92 punkty, lokata 4/18

Kilka fotek w galerii 2011/kwiecień :)

poniedziałek, 26 lipca 2010

Jesteśmy bardzo dumni z osiągnięć szczeniąt pochodzących z naszej hodowli. Nasze maluchy - już całkiem duże :) odnoszą sukcesy na wystawach i w łowisku.

miot I 

 GAWROSZ Gończa Fantazja

 pies użytkowy/polujacy, Młodzieżowy Champion Polski, KD I

(rodzice: BORÓWKA Herbu Węszynos / AMBER z Doliny Bystrej)

GAWROSZ zadebiutował na konkursie dzikarzy w Wierzchowiskach zdobywając dyplom I stopnia, a swoją pasję łowiecką potwierdza na codzień w łowisku i na konkursach w których uczestniczy - Krajowy Konkurs Dzikarzy w Trześni - ukończył na III lokacie z dyplomem I stopnia.

konkursowy debiut :)

.

podium  :)

.

.

 

miot II 

 HALICZ Gończa Fantazja

Młodzieżowy Champion Polski, wielokrotny Zwyciezca Rasy, 3 x I BIS Ras Polskich, 2 x I BIS VI grupy, II Najpiękniejszy Pies Oddziału Krosno, II Najpiękniejszy Wystawy Będzin

(rodzice: BORÓWKA Herbu Węszynos / ZAGRAJ nn)

 KWPR Będzin 25.07.2010r

I miejsce - Rasy Polskie

.

I miejsce - Grupa VI

.

II najpiękniejszy na całej wystawie :)

.

 

HUBA Gończa Fantazja

suka użytkowa - KT I , KD II , Champion Polski

KWPR Krosno 2010r

rodzinka zwyciężyła - (od lewej) HALICZ - Zwyciezca Rasy, BEZA - Najlepsza Suka w Rasie, HUBA - Najlepszy Junior

KWPR Nowy Sącz 2010r - tym razem lokata II  :)

 

.

 

środa, 18 listopada 2009

Konkursy dopiero przede mną :) ..... póki co dopiero się uczę jak pracować w zagrodzie z dzikami i na tropowych ścieżkach

***********

i przyszedł czas na sprawdzian moich umiejętności :)

Regionalny Konkurs Pracy Psów Dzikarzy - 8 maj 2010 Wierzchowiska / Lublin

To pierwszy konkurs w jakim brałam udział, było fajnie, zajęłam 7 miejsce i zdobyłam dyplom III stopnia, jak na poczatek to chyba nie jest najgorzej ..... pani już zgłosiła nas na konkurs w Trześni :) i mam nadzieję że będzie równie udany .....

a to kilka foteczek z konkursu :)

uroczyste rozpoczęcie......

zbiórka.....

.

losowanie numerków startowych.....

.

zakończenie, wręczenie dyplomów....

.

najlepsi stawiali szampana....

którego potem musieli wypić ... z pucharów.....

.

Krajowy Konkurs Pracy Psów Dzikarzy - 5. 06.2010r  w Trześni

To mój drugi konkurs w życiu i muszę się pochwalić - bo poprawiłam swoje wyniki i ten konkurs zakończyłam z dyplomem II stopnia :)

A wcale nie było to takie łatwe (warunki w dziczej zagrodzie były bardzo ciężkie) mamusia też ma taki sam dyplom jak ja tylko uplasowala się nawyższej lokacie :) ale mój starszy braciszek świetnie wypadł - stanął na podium .... a to kilka foteczek...

uroczyste rozpoczęcie....

uczestnicy....

po losowaniu numerków....

o takie puchary walczyliśmy....

a tak wyglądała zagroda w dniu konkursu....

mamusia ścigająca dziki....

.

.

braciszek na pudle :)

a to już ja i mamusia - odbieramy dyplomy ....

.

.

III Regionalny Konkurs Pracy Psów Tropowców

- 10.04.2011 w Biłgoraju

Huba - dyplom I stopnia, 92 punkty, lokata 3/18

Beza - dyplom I stopnia, 92 punkty, lokata 4/18

Fotorelacja z konkursu - galeria 2011/kwiecień :) 

wtorek, 17 listopada 2009

HUBA Gończa Fantazja - rozpoczęła karierę wystawową :)

rok 2009

# sędzia: Ewa Marcinkowska - wystawa krajowa - Przemyśl 06.09.2009r -klasa szczeniąt

"proporcjonalna, mocna suka, o bardzo mocnej głowie,prawidlowej lini grzbietu, bardzo mocnej klatce i przedpiersiu, mocna kość, mocne kończyny, dobra w ruchu" - ocena - wybitnie obiecujaca, lok.I, nominacja na best szczeniąt.

# sędzia: Maria Zasada - wystawa międzynarodowa - Kielce 15.11.2009r - klasa młodzieży 

 " 9 miesięczna, dobrze zapowiadająca sięsuka, kształtna głowa, dobra górna linia, klatka piersiowa dostatecznie głęboka jak na wiek, kończyny dobrze kątowane chociaz jeszcze troche luźne, dobra w ruchu " ocena - doskonała, lok.I, Zwycięzca Młodzieży

rok 2010

# sędzia: Jan Ryk - wystawa międzynarodowa - Rzeszów 14.02.2010 - klasa młodzieży

" suka o dobrych proporcjach, głowa o samczym wyrazie,głęboka klatka piersiowa, lekko odstajace łokcie, w ruchu jeszcze nie związana" - ocena doskonała, lok. III

# sędzia: Stanisław Abłamowicz - wystawa krajowa - Jarosław 14.03.2010r

" suka w dobrym typie, o bardzo dobrej głowie, bardzo dobrym ustawieniu kończyn przednich i tylnych, nieco przebudowany zad, dobra w ruchu" - ocena bardzo dobra , lok. III

# sędzia: Vlado Piskay - wystawa krajowa - Krosno 09.05.2010r - klasa młodzieży

" dobry format, mocna kośc, umięśnienie dobre na wiek, mocna głowa, ciemne oko, dobry grzbiet w postawie, w ru nieco wysklepione lędźwie, stromy zad, dobry front i kątowanie, średnia dynamika ruchu "- ocena doskonała, lok.I, Zwycięzca młodzieży, Najlepszy Junior w rasie

# sędzia: Malgorzata Caprari - wystawa krajowa - Lublin 13.06.2010r - klasa młodzieży

" suczka w trakcie rozwoju, dobre piętno rasy i płci, typowa głowa, efektowne umaszczenie,doskonały pigment, pojemna klatka piersiowa, mocne kończyny" - ocena doskonała, lok.III

# sędzia: Andrzej Mania - wystawa krajowa - Przemyśl 10.06.2010r - klasa mlodzieży

" mocna suka, o bardzo głowie, zdryz prawidłowy, uzębienie pełne, dobra w ruchu" - ocena doskonała, lok. II

# sędzia: Agnieszka Paciorek - wystawa krajowa - Nowy Sącz 18.07.2010r - lkasa młodzieży

" suka mocnej budowy, o doskonałych proporcjach, bardzo dobrej lini górnej i dolnej, bardzo dobra głowa" - ocena doskonała, lok. II

 # sędzia: Grzegorz Weron - wystawa krajowa - Będzin 25.07.2010r - klasa młodzieży

" proporcjonalna typowa przedstawicielka rasy, o mocnej głowie, dobrym przedpiersiu, dobrze wypełnionej klatce piersiowej, bardzo dobra w ruchu" - ocena doskonała, lok.II

 

 

sobota, 06 września 2008

Podkarpacki Konkurs Pracy Posokowców i Tropowców - Zagórz 31.08. 2008r

W ostatnim dniu sierpnia uczestniczyłam w moim pierwszym konkursie tropowców, impreza odbyła się przy wspaniałej pogodzie i w przemiłej atmosferze, przy okazji X Rykowiska Galicyjskiego.

Konkurs składał sie z 2 konkurencji - odłożenia i ścieżki tropowej, zarówno pierwszą jak i drugą próbę zaliczyłam bez większych problemów......chociaż mój pan powiedział że mogłam się bardziej postarać.........

W końcowej punktacji zajęłam IV miejsce zdobywając Dyplom II stopnia.

A to krótka fotorelacja ......

.

.

.

.

.

.... ech stojąc tak na swoim IV miejscu ....przyznałam panu racje ..mogłam się bardziej postarać.....tak byłoby o wiele ładniej.......

.

 

środa, 11 czerwca 2008

IV Podkarpacki Konkurs Psów Dzikarzy - 7. 06. 2008 Trześń

Po raz kolejny wzięłam udział w konkursie psów dzikarzy i musze się pochwalić, że odniosłam tam nie mały sukces - zdobyłam dyplom I stopnia, a w ostatecznej punktacji wywalczyłam 3 miejsce. Cała impreza odbyła się w przemiłej atmosferze, przy pięknej pogodzie, a ja jestem bardzo zadowolona ze swojego wyspępu.

A oto kilka foteczek z tej uroczystości....

.

.

.

.

.

a  oto moje trofeum..... muszę przyznać wygląda imponująco.....

.

 

środa, 23 stycznia 2008

 

wpadliśmy tu troszke powęszyć....

...przeglądając fora internetowe, znalazlam takie opowiadanie na dogomanii, tak mi się spodobalo ,że nie mogłam odmówić sobie przyjemności zacytowania go w całosci .....

    Jak pies został przyjacielem człowieka...

Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie.

Nagle za krzaka wyszedł Diabeł:
- Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan.
- Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu.
- I co z tego - prychnął Diabeł - nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY.

Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział:
- Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce.
- To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł.

Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA.
- Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi.
- Dobrze - odparł dobry pies.
- Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat.
- Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie?
- Właśnie o to chodzi.
- Jak to? - zdumiał się pies.
- Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów.

I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM...

 

----------------------------------------------------------------------------------------
Tekst powstał w 2000 roku, po śmierci mojego ukochanego jamnika Bossa. Opowiadanie zostało zainspirowane licznymi przemyśleniami oraz audycją Radia Zet "czy zwierzęta mają duszę?".

Anna Starek (poprostuania(at)gmail.com)

czwartek, 04 października 2007

październik 2007

Mamą być.....

Nadszedł czas, że moge jasno i wyraźnie powiedzieć - jestem w ciąży.

 W ostatnią sobotę pani wzięła mnie na badanie USG, które ostatecznie rozwiało wszystkie wątpliwości. Pani doktor zbadala mnie dokładnie i powiedziała że szczeniąt jest na pewno więcej niż dwa, ale to chyba tak żeby nie martwić mnie na zapas obowiązkami, bo ja mam przeczucie, że bedzie większa gromadka.   Na koniec dostałam jeszcze witaminki i umówiłam się na następną wizytę za trzy tygodnie.

Samo badanie jest bardzo śmieszne, siedziałam sobie na stole, a lekarka jeździła mi po brzuchu takim małym aparatem, a na monitorze widać bylo to co dzieje się w środku. To takie dziwne uczucie oglądać siebie od środka hehehe.

Moi państwo bardzo o mnie dbają, mówią że bardzo dzielnie znosze ciążę, a ja przyznam szczerze czuję się nieco zmęczona, dlatego dużo śpie i odpoczywam, zażywam umiarkowanego ruchu na świeżym powietrzu, dobrze sie odżywiam ( choć ostatnio straciłam troche apetyt ).

Moja pani powiedziala ostatnio, że przybrałam już troche na wadze, zresztą sama widze - zaczynam się zaokrąglać tu i ówdzie, mam jednak nadzieję, że po porodzie szybko odzyskam formę i po tych dodatkowych fałdkach na brzuszku nie pozostanie śladu. Wszak przecież od nowego roku znowu sezon wystawowo - konkursowy - musze być w dobrej kondycji bo jak inaczej wystąpię na ringu?

A tak swoją drogą to ciekawa jestem jakie to uczucie tak spotkać na wybiegu własne dzieci????? Ech rozmarzyłam się......

cdn.......

listopad 2007r.

W nocy z 29 / 30 października zostalam mamą ośmioraczkow. Mam trzy córki, pięciu synów i pełne łapy roboty... wylizać, nakarmić całe towarzystwo to zajęcie na cały dzień. Małe rosną szybko, są kochane i bardzo żarłoczne. Moja pani mówi że teraz mam wilczy apetyt.... ale co w tym dziwnego wszak pochodzimy od wilków.... Nawet nie miałam kiedy tutaj zaglądnąć żeby coś opowiedzieć, ale mam nadzieję że z każdym dniem będę mieć więcej czasu dla siebie, bo moje dzieci robią się coraz bardziej samodzielne, dziś pierwsze szczenię nieśmiało otworzyło oczka.

cdn...

luty 2008r.

Dzieci mi dorosły, rozjechały sie już po świecie, a w domu zrobilo się całkiem cicho i troche pusto, zwłaszcza kiedy moi państwo idą do pracy. Mam teraz mnóstwo wolnego czasu, który musze jakoś zagospodarować i czasem z nudów coś napsocę, wiem że nie powinnam bo przecież jestem już dojrzałą psicą - matka dzieciom ale..... są takie, chwile że bardzo za nimi tęsknię i wtedy szybciutko musze znaleść sobie jakieś zajęcie czym moja pani nie zawsze jest zachwycona....

Ostatnio chciałam jej pomóc i poprzesadzałam kwiatki, a pani się na mnie obraziła - powiedziała że to jeszcze za wcześnie na prace ogrodnicze. Innym razem robiłam przegląd butow - i tu też nie trafiłam w gusty państwa - no szczerze mówiąc to nie skończyłam tego przeglądu i wracający z pracy pan zastał mnie przy robocie.... a wiecie jak to jest jak się nad czymś pracuje to o porządek raczej trudno. Pan pomógł mi to wszystko pozbierać i poszłiśmy na długi spacerek.

Bardzo cieszą mnie wszystkie listy i maile które czasem dostaje od moich pociech, szczególnie gdy są w nich ich aktualne zdjęcia, wtedy wiem że o mnie pamietają, czasem może też tęsknią, ale sezon wystawowo - konkursowy na ten rok już sie rozpoczął i za trzy miesiące mam nadzieje spotkać sie z nimi na jakiejś wystawie - gdy będą debiutować w klasie szczeniąt, a ja zwielką radością im pokibicuję.

Teraz mam czas by pomyśleć o sobie i o tym jak szybko wrócić do dawnej formy i kondycji, choć i tak już nie jest źle - na wystawie w Rzeszowie pierwszej na jakiej byłam w tym roku zdobyłam tytuł - najlepszj dorosłej suki w rasie i dosłownie o nos przegrałam w walce o zwycięstwo rasy, ale cóż mój konkurent nie odchował niedawno ośmioraczków - a mnie jeszcze tu i ówdzie troszeczke sadełka zostało..... ale i tak uważam to za wielki swój sukces i piękny powrót na wystawowe ringi.

czwartek, 27 września 2007

 

Przedstawiam swoich przyjaciół oczywiście jest ich o wielu więcej, ale nie wszystkich mam na zdjęciach....

to ja, Amberek i moja młodsza siostra Draka na spacerku

 a to jest Amberek

 

Draka - moja młodsza siostra i towarzyszka wielu zabaw

 

to poznana na ostatnich warsztatach Jonka - gończy francuski porcelanowy

 

 

 

przedstawiam wam posokowca bawarskiego - Fugę, oj pamiętam te nasze wspólne pogonie za dzikiem, zabawy w jeziorze, Fuga podobnie jak ja kocha pływać

 

 

poznajcie ogara polskiego Diunę - zdjęcie zrobione w mnie w domu, Diunkę bardzo zafacynowały moje rybki, wprost nie mogla oczu od nich oderwać.....

 

Lokis - to również ogar polski

 

Enzo - to także mój młodszy braciszek

 

a teraz coś dla tych o mocnych nerwach..... ich też traktuje jak dobrych przyjaciół ..... przecież to dzięki nim tak dużo sie już nauczyłam....

 

 

 

to narazie wszystkie zdjęcia jakie znalazłam, ale moja pani obiecała mi, że przeglądnie  płytki, więc napewno coś jeszcze znajdzie...... tak więc niebawem cdn...

no i znalazłam jeszcze kilka foteczek, na zdjęciach poniżej Nero - w tajemnicy wam powiem, że wpadlam mu w oko....

 

 

Alt -  alpejski gończy krótkonożny

 

 

 

 
1 , 2